Przejdź do treści

Wiadomości

Wymiana „młodzieży ulicy" w Suazi

  • 15 maja 2018 r.
Wymiana „młodzieży ulicy" w Suazi
Wymiana „młodzieży ulicy" w Suazi

W dniach 23.04–5.05 grupa ludzi młodych z Amsterdamu (Holandia) odwiedziła salezjański ośrodek dla nieletnich „Don Bosco’s Manzini Youth Care” (MYC) w Suazi. W czasie tej wizyty, którą zorganizował salezjański wolontariat Holandii – „Don Bosco SAMEN” – we współpracy z „MYC”, młodzi z tych dwóch krajów mogli wymienić swoje opinie odnośnie do tematu samodzielności.

Grupa Holendrów, składająca się z pięciu młodych ludzi z doświadczeniem życia na ulicy i z sześciu wolontariuszy, spotkała się z młodzieżą, która jest objęta programem opieki w ramach „MYC”; do niej dołączyli inni, którzy dopiero co opuścili ten ośrodek, osiągając pełnoletność.

Również w Holandii, gdzie opieka nad zagrożonymi nieletnimi jest dobrze rozwinięta, ci po ukończeniu 18. roku życia muszą bardzo szybko zatroszczyć się o siebie. Stąd też wielu z nich w ciągu niewielu lat po osiągnięciu pełnoletności jest zadłużonych czy przeżywa inne trudności.

Młodzi z Manzini mówili o doświadczeniu podobnych trudności i w czasie wielu sesji obie grupy wymieniały opinie odnośnie do samodzielności i samowystarczalności. Wskazywali na pewne różnice, które łączą się przede wszystkim z rozumieniem kulturowym tego, co warunkuje samodzielne życie w obu społeczeństwach. Jednakże dostrzeżono wiele wspólnych punktów: byli zgodni co do tego, że pewna stabilność ekonomiczna i mieszkanie stoją u podstaw samodzielności. Zauważyli również zgodnie – co było jeszcze ważniejsze – że samowystarczalność oznacza poczucie się odpowiedzialnymi za własne wybory, a także – umiejętność zwrócenia się o pomoc, jeśli zachodzi taka potrzeba, jest również wyrazem samodzielności.

Końcowym owocem tej interakcji był plakat z pewnymi zaleceniami dla organizacji opieki, które pomagają młodym w przejściu do dorosłego życia.

Nieformalnym spotkaniom, jakie miały miejsce podczas posiłków, rekreacji, zajęć sportowych, towarzyszyło wielkie zrozumienie, dzielono się historiami i doświadczeniami życia oraz zawiązały się dobre relacje między nimi. Młodzi odkryli, że życie ulicy w Amsterdamie w gruncie rzeczy nie tak bardzo różni się od tego na ulicy w mieście Manzin, a sama wymiana wzajemnie ich ubogaciła. Warto podać tutaj pewien przykład. Jeden z młodych Holendrów do tego stopnia poczuł się zmotywowany przez jednego z chłopców z Manzini, że po długim resocjalizacyjnym zmaganiu się z swoim nałogiem, od półtora roku już całkowicie nie bierze środków odurzających.

Źródło

Udostepnij