Przejdź do treści

Wiadomości

Jubileusz XX-lecia szkół w Lutomiersku

  • 22 września 2016 r.

Pierwszego września 1996 roku Salezjańskie Liceum Muzyczne w Lutomiersku rozpoczęło swoją działalność. W czerwcu odbyły się egzaminy wstępne i przyjęto 21 uczniów do pierwszej klasy. Tak się zaczęła wyjątkowa w skali kraju szkoła. Po czterech latach, w 2000 roku pierwsi absolwenci przyjechali na zjazd BWS (Byłych Wychowanków Salezjańskich) i zapoczątkowali tradycję wrześniowych spotkań. Coroczne spotkania co pięć lat mają uroczystą oprawę. Tym razem okazja znakomita - 20 lat istnienia. Taki może skromny jubileusz, ale skłaniający do podsumowań i pełen wzruszeń. Zwłaszcza, że wszystkie elementy programu tego dnia łączyły się ze wspomnieniami związanymi z rozwojem i historią miejsca.

Zaczęło się od uroczystej Mszy świętej koncelebrowanej przez salezjanów - tych uczących w szkole i w innych placówkach salezjańskich pod przewodnictwem inspektora prowincji warszawskiej salezjanów - ks. dra Andrzeja Wujka.

Kościół wypełnił się absolwentami, nauczycielami, uczniami, współpracownikami. Zaszczycili nas swoją obecnością przedstawiciele miejscowych lutomierskich władz wraz z wójtem Tadeuszem Borkowskim i Przewodniczącym Rady Gminy Tadeuszem Rychlikiem oraz z ramienia Urzędu Marszałkowskiego dyrektor departamentu kultury Anna Wasilewska w zastępstwie Marszałka Województwa Łódzkiego, Witolda Stępnia.

Uroczystość rozpoczęło słowo księdza dyrektora Zbigniewa Malinowskiego. Za pulpitem organowym zasiadł Adam Tański, funkcję kantora przejął Krystian Iwanow (obaj absolwenci z 2008).

Po Mszy świętej nastąpiła część koncertowa, w czasie której swoje umiejętności pokazali w kolejności: Mateusz Kamiński ( 2016) , Błażej Musiałczyk (2002), Daniel Nowak (2010) Anna Krysztofiak (2001) Michał Sławecki (2001) Karol Smulski (2016).

Najmłodsi z występujących są dopiero na początku działalności artystycznej, inni mogą pochwalić się już niemałym dorobkiem: koncerty i laury na konkursach polskich i zagranicznych, działalność pedagogiczna na uczelniach, sukcesy fonograficzne, prowadzenie festiwali, kursów i różnorakich przedsięwzięć artystycznych. Koncert poprowadził Kamil Woliński (2013), wplatając umiejętnie w informacje o wykonawcach i programie wspomnienia sprzed kilku lat.

W trakcie koncertu nastąpiła miła uroczystość nadania Medalu Honorowego „Zasłużony dla Gminy Lutomiersk” naszym dyrektorom: księdzu Zbigniewowi Malinowskiemu w dowód uznania za wybitne osiągnięcia w twórczości muzycznej i literackiej oraz rozwój oświaty i kultury na terenie Gminy Lutomiersk i księdzu Kazimierzowi Dąbrowskiemu w dowód uznania za działalność na rzecz rozwoju oświaty i upowszechnianie kultury na terenie Gminy Lutomiersk. Medale przekazali przedstawiciele Rady Gminy.

Absolwenci ofiarowali dyrekcji pamiątkową tablicę z podpisami.

Na zakończenie koncertu ksiądz Kazimierz Dąbrowski poprowadził chór szkolny, który wykonał „Te Deum” J. Haydna. Do chóru dołączyli też absolwenci, wykonując wspólnie hymn szkoły skomponowany przez Michała Sławeckiego do słów księdza Zbigniewa Malinowskiego. Partie fortepianu towarzyszącego chórowi realizował Łukasz Różyło (2015).

Po prawie trzygodzinnej uroczystości, podczas której nikomu się nie nudziło, wszyscy przeszli przed budynek szkoły, by zrobić pamiątkowe zdjęcie. Potem można było posilić się na wspólnym obiedzie, żeby móc uczestniczyć w wykładach - panelach tematycznych przygotowanych przez czworo absolwentów.
Anna Krysztofiak przeniosła nas do Chin, opowiadając o swoich studiach w tym kraju i prezentując egzotyczne dla nas instrumenty muzyczne. Adam Tański zwrócił uwagę na rolę improwizacji organowej w trakcie liturgii eucharystycznej, co zilustrował wcześniej akompaniując na uroczystości. Daniel Nowak udzielił wielu życiowych porad młodym organistom, chcącym studiować za granicą, podkreślając możliwości, jakie daje szkoła w Lutomiersku, a Krystian Iwanow podzielił się doświadczeniami z prowadzenia fundacji i zdobywania funduszy na działalność artystyczną.

Absolwenci opanowali teren szkoły, odwiedzili swoje ulubione miejsca, zajrzeli w kąty i zakamarki, podziwiali posadzone przed laty drzewka pamięci, rozmawiali, rozmawiali, rozmawiali. Obecnego tu zawsze sportowego ducha podsycił mecz między dawnymi i obecnymi uczniami na miejscowym „Orliku”. I tu już nie liczyły się wynik czy wygrana, ale radość współprzeżywania, jakby jeszcze raz wszyscy w jednym czasie byli uczniami SOSM. I podkreślić trzeba, że przyjechało chyba 80 osób, czyli blisko połowa wszystkich absolwentów. A takim wynikiem na zjeździe niewiele szkół może się poszczycić.

Po sportowych emocjach, wieczorem, na mniej oficjalnej imprezie, oprócz wspomnień ciągle żywych były tańce, śpiewy i toasty oraz radość bez miary. Nad organizacją całości od początku do końca czuwał Łukasz Kadłubowski - absolwent szkoły i od 10 lat nauczyciel gry na organach.

Materialnym śladem jubileuszu zostały dwa wydawnictwa pod wspólnym tytułem i w jednakowej szacie graficznej „Ślad obecności” - podsumowanie działalności SOSM II stopnia im. Ks. Antoniego Chlondowskiego oraz twórczość absolwentów szkoły - zapis nutowy pięciu utworów dedykowanych szkole z racji jubileuszu.

Dla mnie osobiście dzień 12 września był sięgnięciem do skarbczyka z pamiątkami, bo jak zaznaczyłam na wstępie, każdy element coś znaczył i wiązał się z historią miejsca. Słowa księdza dyrektora Zbigniewa Malinowskiego towarzyszą każdej nasze uroczystości niezmiennie od 20 lat, medal, jakim został uhonorowany, podkreśla, oprócz niewątpliwych osiągnięć na polu oświaty i kultury - jego literacki talent i nieustanne poszukiwania muzyczne, co obserwujemy i czego doświadczamy z nieustającym podziwem.

Koncert Jubileuszowy wskazał na potencjał, jakim dysponują nasi uczniowie, gdyż każdego z prezentujących się pamiętamy inaczej i zawsze na początku startu w artystyczną przestrzeń. Jak pięknie można potem grać, jak cieszyć się muzyką, jak pokazywać ją całemu światu, jak „zdobywać Fryderyki”, tworzyć, nauczać, rozwijać kulturę muzyczną w wielorakim sensie.

Chór, którym dyrygował ksiądz dyrektor Kazimierz Dąbrowski zaczynał swą działalność już w pierwszych latach. I wtedy wydawało się prawie niemożliwością, to co teraz jest normą - płyty, nagrody na konkursach i przede wszystkich piękne, otwarte głosy, brzmiące w różnorodnym repertuarze. Medalowe zasługi dyrygenta chóru, a jednocześnie sprawnego organizatora, jakim jest ksiądz Dąbrowski, to jeden z nieocenionych skarbów szkoły.

Anna Krysztofiak, wyjątkowa „kobieta renesansu”, była pierwszą uczennicą w naszej, początkowo męskiej, szkole. Jej występ to też wart podkreślenia akcent uroczystości, bo przetarła szlak innym, już regularnie uczącym się od 2004 roku dziewczętom.

Od pierwszego rocznika w każdej klasie byli zapaleni piłkarze i , jeśli tylko pozwalała na to pogoda, rozgrywano mecze - często z nauczycielami. Nie mówiąc już o tradycji wspólnych spotkań grillowych czy ogniskowych.

Dzięki temu poniedziałkowemu, ciepłemu i słonecznemu dniu mogliśmy (piszę to również w imieniu innych nauczycieli) poczuć wyjątkowe zatrzymanie w czasie. Przez kilka godzin trafiłam do pętli czasu, w której minione zbiegło się z teraźniejszym i trwało wspólnie zgodnie i szczęśliwie i za to organizatorom i wszystkim przybyłym serdecznie dziękuję.

Autor

Emilia Merecka-Kułak


Udostepnij