Przejdź do treści

Wiadomości

Wszyscy jesteśmy Don Bosco

  • 17 czerwca 2015 r.

W dniach od 3 do 8 czerwca 2015 r. salezjańska młodzież z Poznania uczestniczyła w pielgrzymce śladami księdza Bosko. Animatorzy Salezjańskiego Centrum Młodzieżowego przy ul. Kolejowej idący jego drogą, zapragnęli poznać jej początek. Pielgrzymkę zorganizował ks. dr Piotr Marchwicki z udziałem ks. Piotra Drapiewskiego i ks. Piotra Węża.

Adrian Karwacki - uczestnik pielgrzymki - swoje przeżycia wyraził w następujący sposób:
"Pogoda trudna, podróż długa, sen urwany - gorzki trud pokazał nam inny świat. Zrozumieć cię, odgadnąć życia sens, kochać tych, których szatan pokonuje, walczyć o miłość, gdy wszystko się rujnuje - księże Bosko, uwiodłeś nas, pokazałeś nam swój mały świat. Marzenia N A S Z E zamieniły się w czyny T W O J E.
Zobaczyliśmy krainę, w której młodzież już nie ginie. Na Colle Don Bosco nas dotknąłeś - biedą i pokorą zawstydziłeś, na Mszy św. u Józefa serca zasmuciłeś. Trud twój, krew i wiara Twa niech odmienią nasz doczesny ziemski świat. Lenistwo konaj, pycho precz. Serce głodne Boga, wołam: wzleć! Panie, duszę porwij, resztę rwij!
W Turynie głos zwiądł, oczy zabolały, ciało popękało. Płótno niewinnego, Płótno zabitego, lecz żywego wywołało lęk, ból i strach. Ślady moich gwoździ, moich ostrzy, mojego grzechu trwają ponad dwa tysiące lat. Krew wyschnięta, serce otwarte, postać ukryta czeka na winnych ofiary niewinnej. Potępiliśmy Pana, ukochaliśmy szatana. Relikwio święta, Płótno świętością święte, módl się za nami, cześć Ci oddajemy.
Na Valdocco Maryja nas przywitała. Dzieło swego synka i jego synów ukazała. Dom, boisko, szkoła owocem szopy Pinardiego, owocem miłości zachwycają. Niegdyś wilki, dziś owieczki czystością przyciągają i innych, zagubionych naprawiają. Kaplica, kościół, bazylika ze żniwem wzrastały, nowe serca i powołania wypraszały. Tam początek cudu, który oblał cały świat. Żyć z Panem, żyć dla innych w biedzie, w chorobie, w bitwie o zbawienie dusz to nasz plan. Księże Bosko, pomóż nam!
Codzienna Eucharystia pomagała dotykać niebiańskich bram. Niezrozumiana słowem, połączona duszą, oczyma duszy. Smak świętości powiewał światłem zbawienia. Gościnę ofiarował nam don Giuseppe, będący naszym przewodnikiem duchowym i ziemskim. Wzrastanie duchowe pozbawione było postów, posiłki krzepiły ciało i powiększały więzy naszej wspólnoty pod wezwaniem „Koleje Jana Bosko”.
Pielgrzymka duchowa, święty czas niech słodkimi owocami wynagrodzą duszy wzlot. Rozum nie rozumiał, umysł nie pojmował, a serce biło mocniej, szybciej, prawdziwiej. Słowo tonie, w doznaniach otrzymanych od Pana. Wyjechała zwykła młodzież z Poznania, wróciła młodzież B O S K A świętego Jana Bosko.

Autor

Adrian Karwacki


Udostepnij